„Metro 2033” Dmitry Glukhovsky

Tytuł: Metro 2033
Autor: Dmitry Glukhovsky
Wydawnictwo: Insignis
Gatunek: fantastyka postapokaliptyczna
Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Rok wydania: 24 lutego 2010 (Polska)
Liczba stron: 577


           Rok 2033. W wyniku konfliktu atomowego świat uległ zagładzie. Ocaleli tylko nieliczni, chroniący się w moskiewskim metrze, które dzięki unikalnej konstrukcji stało się najprawdopodobniej ostatnim przyczółkiem ludzkości. Na mrocznych stacjach, rozświetlanych światłami awaryjnymi i blaskiem ognisk, ludzie ci próbują wieść życie zbliżone do tego sprzed katastrofy. Tworzą mikropaństwa spajane idealogią, religią czy po prostu ochroną filtrów wodnych...Zawierają sojusze, toczą wojny. WOGN to wysunięta najbardziej na półnoć zamieszkała stacja metra. Po zagładzie przez długi czas pozostawała bezpieczna. Teraz jednak pojawiło się na niej śmiertelne niebiezpieczeństwo. Artem, młody mężczyzna z WOGN-u, otrzymuje zadanie: musi przedostać się do legendarnej stacji Polis, serca moskiewskiego metra, aby przekazać ostrzeżenie o nowym zagrożeniu. Od powodzenia jego misji zależy przyszłość nie tylko peryferyjnej stacji, ale być może całej ocalałej w metrze ludzkości.
                           
                                                                                                                - od wydawcy




 Drodzy moskwianie i goście stolicy!
Moskiewskie metro to system transportu, którego użytkowanie wiąże się z podwyższonym ryzykiem.

        Skuszona wieloma pozytywnymi opiniami, sięgnęłam po 'Metro 2033' i to był strzał w dziesiątkę!

        Na skutek nuklearnej wojny ludzie zostali zmuszeni, aby zamieszkać w moskiewskim metrze. Na górze grozi im radioaktywne promieniowanie, a także żądne krwi zmutowane potwory. Wsród ocalałych jest nastoletni Artem, który wiedzie spokojne życie (o ile tak można nazwać życie w tunelach). Do czasu. Pewnego dnia dostaje bardzo ważną misję, którą musi wykonać.  Wędrując między stacjami, spotyka wielu ludzi, którzy pomagają mu przebrnąć się przez gąszcz mrocznego metra. W ciemności czają się rzeczy, o których nie śniło mu się w najgorszych koszmarach.


 Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła.

        Czytając Metro 2033 autor przenosi nas do innego świata. Świata ciemności, mroku, niebezpieczeństw, a także walki o przetrwanie. Wraz z kolejnymi stronami poznajemy głównego bohatera, Artema i zżywamy się z nim. Wędrujemy z nim ciemnymi tunelami, przeżywamy smutek   i radość. Dmitry Glukhovsky napisał tę książkę w sposób tak plastyczny, że wielokrotnie miałam wrażenie, że to ja idę tymi tunelami z bronią w ręku, bojąc się, że coś czai się w ciemności.

         Fabuła książki jest bardzo ciekawa. Nie jest to tak zwane odgrzewanie kotleta, gdzie sukces powieści (jak np.Zmierzchu) powoduje wysyp milionów dziwnie podobnych fabułą książek. Jest to powieść z dreszczykiem, niebanalna, którą bardzo szybko się czyta, zwłaszcza miłośnikom fantastyki.

Żeby nie było za pozytywnie, muszę dodać, że mimo iż fabuła jest interesująca to miejscami zdarzało mi się nudzić. Całkiem możliwe, że to wina tego, że ciągle przewijały się tak samo wyglądające tunele i otoczenie zmieniało się dopiero wtedy, gdy Artem wychodził na powierzchnię.
Dobrze, że książka jest pełna zwrotów akcji, co sprawiło, że jest ona (mimo wszystko) wyjątkowa.



Bardzo podobała mi się mapka dołączona do książki. Dzięki niej możemy zobaczyć, którędy wędrował główny bohater książki.


                                                           Ocena: 8/10








13 komentarzy:

  1. Mam ją na półce w domu już od jakiegoś czasu, jednak nie miałam okazji jej jeszcze przeczytać ;) Super recenzja, bardzo zachęcająca! Pozdrawiam

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie! Naprawdę warto. Ja dzisiaj zamawiam kolejne dwie części :)

      Usuń
  2. ja miałam odwrotne odczucia, Metro nie skradło mojego serca. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego, ale dobrze, że spróbowałaś. Pozdrawiam, Amelie! :)

      Usuń
  3. Kupiłam swojemu Ukochanemu na Święta dwie części Metra wiedząc, że lubi te klimaty i jest bardzo zadowolony. Namówiłam go ogólnie do czytania książek z czasem, a tą obecnie czyta z takim przejęciem, wchodzi jak woda. Dzięki Twojej recenzji jak tylko skończę czytać jedną książkę, mam zamiar zacząć tą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa propozycja. Nie czytałam, ale może się skuszę :)

    Zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    + obserwujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość mocno ciekawi mnie ta książka, jednak nie mialam jeszcze okazji się z nią niestety spotkać ;(


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/01/chopak-nikt.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała okazję i lubisz takie klimaty to na pewno Ci się spodoba :)
      Pozdrawiam, Amelie

      Usuń
  7. Ta książka bardzo mnie ciekawi. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w 2016. Życzę powodzenia w blogowaniu :)

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo! Początki zawsze są trudne, ale od razu buźka się uśmiecha, gdy widzi się takie komentarze. Trzymamy kciuki, żebyś i Tobie się udało! :)
      Pozdrawiam, Amelie.

      Usuń