„Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stieg Larsson

  Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
  Cykl: Millennium
  Autor: Stieg Larsson
  Wydawnictwo: Czarna owca
  Gatunek: thriller/kryminał
  Tłumaczenie: Beata Walczak-Larsson
  Data wydania: 4 listopada 2008
  Liczba stron: 640

Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika jak kamień w wodę. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera. Stojący na czele wielkiego koncernu magnat przemysłowy prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania zagadki zniknięcia Harriet. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie redaktor czasopisma Millennium, przechodzi kryzys wartości i rezygnuje z obowiązków zawodowych. Podejmuje się niezwykłego zlecenia, opuszcza Sztokholm i osiada w niewielkiej wiosce na północy kraju. Po pewnym czasie dołącza do niego młoda ekscentryczna hackerka, Lisbeth Salander. Wspólnie, choć nie zawsze ramię w ramię, biorą pod lupę przeszłość klanu Vangerów i wykrywają prawdę o wiele bardziej mroczną i krwawą niż ta, którą spodziewali się odnaleźć...       - od wydawcy.


Ludzie zawsze mają swoja tajemnice. Chodzi tylko o to, żeby je odgadnąć.

      Mikael Blomkvist, na skutek przegranego procesu o zniesławianie, zdecydował o opuszczeniu redakcji stworzonego przez siebie magazynu Millenium. Podejmuje się rozwiązania starej tajemnicy dotyczącej jednej z najbogatszych rodzin w Szwecji. Czy dziennikarz jest w stanie zakończyć sprawę, która ma swój początek prawie pół wieku temu? Na pewno nie sam.
Na jego drodze pojawia się ekscentryczna i aspołeczna Lisbeth Salander. W śnieżnej, mroźnej scenerii dziewczyna próbuje pomóc mu w rozwiązaniu tej mrocznej zagadki.

- Przyjaźń - według mojej definicji - zasadza się na dwóch rzeczach - powiedział nagle. - Szacunku i zaufaniu. Oba czynniki są niezbędne. I muszą działać w obie strony. Można do kogoś żywić głęboki szacunek, ale bez zaufania przyjaźń się rozpada.

      Czy może być coś lepszego, niż gorąca herbata i książka, która przenosi nas w otoczenie pełne śniegu i mrozu? Szwedzka wyspa, mała drewniana chatka i krajobraz przystrojony białym puchem. A wśród tego wszystkiego krwawa, niebezpieczna tajemnica. Muszę przyznać, że na początku byłam zniechęcona ilością stron. Miałam dziwne wrażenie, że mogłabym w tym czasie przeczytać trzy inne książki... (A musicie mi uwierzyć, że lista takich nieprzeczytanych książek jest zbyt długa!) Ale odpłynęłam, gdy tylko zaczęłam poznawać postać Mikaela i zagłębiać się w historię.

      A potem poznałam też Lisbeth i tutaj zatrzymam się na dłużej. W ciągu tych kilkuset stron dostała się na listę moich ulubionych bohaterek literackich. Bo przecież pozory mylą. Panna Salander, wbrew opinii wszystkich, nie jest ani upośledzona, ani bezbronna. Bolesna przeszłość spowodowała u dziewczyny trudności z zaufaniem i zbudowała mur wokół niej. A później poznaje Mikaela i rodzi się między nimi relacja, jakiej żadne z nich się nie spodziewało.
Uwielbiam, gdy w książkach pojawiają się kobiety silne i nieprzewidywalne. A w dodatku nie do końca poczytalne, lekko szalone. A właśnie taka jest Lisbeth Salander.  

Dopóki sobie ufamy, dopóty mamy szansę.

 Kolejnym ogromnym plusem tej książki jest sama tajemnica, historia rodziny Vangerów. Mój problem z kryminałami jest taki, że lubię bardzo mocną, wręcz pokręconą fabułę. Dlatego często czuję znudzona i nie jestem w stanie skończyć książki. Tutaj spodziewałam się czegoś bardzo podobnego. Prawdopodobnie dlatego, że to był mój pierwszy kryminał od kilku lat. Na szczęście martwiłam się niepotrzebnie. Historia okazała się na tyle... pokręcona (zostańmy przy tym słowie), że czasem aż czułam obrzydzenie i niedowierzanie. Wzbudzała we mnie emocje i szybsze bicie serca. Nawet nie byłam w stanie zauważyć, kiedy przeczytałam ostatnie dwieście stron książki!

... każda rodzina ma swojego trupa w szafie, ale rodzina Vangerów, miała całe cmentarzysko.

Pierwsza część trylogii 'Millennium' ukazuje czytelnikowi świat pozorów i skrywanych tajemnic. Bo przecież każdy ma jakąś tajemnicę, a niektóre są naprawdę mroczne i krwawe.
To obowiązkowa pozycja dla wszystkich, którzy lubią kryminały lub po prostu chcą poczuć dreszczyk emocji. I presję kończącego się czasu. Ja przy tej lekturze spędziłam wiele naprawdę emocjonujących chwil. I z pewnością kiedyś do niej wrócę. Kto wie? Może nawet w przyszłą zimę?


Ocena: 9/10!

2 komentarze:

  1. Mam ją na półce od dłuższego czasu, ale nie miałam jeszcze okazji po nią sięgnąć. Z twojej recenzji wynika, że najwyższa pora to wreszcie zrobić, bo warto :D

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwierz, że naprawdę warto! Pochłonęłam ją w niecałe 3 dni i błagałam o więcej :)

    OdpowiedzUsuń