Moje ulubione książki podróżnicze.

    
       Czym są dla mnie podróże? Sposobem na odkrywanie innej kultury, poznawanie ludzi, miejsc, potraw, zabytków czy zwyczajów. Uwielbiam chodzenie na długie spacery z mapką i przewodnikiem, gubienie się w gąszczu uliczek, nurkowanie pośród rafy koralowej (zwłaszcza nocą!) czy wypluwanie płuc na szlakach górskich.


 
  


Tak, chcę się zmęczyć, pobrudzić, umordować, nałykać kurzu, spalić słońcem i zmoczyć przez deszcz. Chcę poczuć tutejsze życie, jakbym je miała pod skórą.
B.Pawlikowska

         Mimo młodego wieku, zdążyłam zwiedzić trochę świata. Czasami przeszkodą są zbyt opiekuńczy rodzice (coś o tym wiem :)) czy finanse (a raczej ich brak). Co zrobić, żeby przenieść się choć na chwilę do podróżniczego świata, nie wychodząc z domu? Zacząć czytać książki! Jakie są moje ulubione?


1. „Wataha w podróży” Agaty Włodarczyk i Przemka Bucharowskiego. (http://www.3wilki.pl/)

     Jest to książka o przygodach trójki podróżników w Indiach. Niezwykłość polega na tym, że Agata i Przemek zabrali ze sobą..psa. A dokładniej Diunę, sunię wilczaka czechosłowackiego. Muszą zmagać się z upałem, brakiem miejsca, gdzie pies mógłby sobie pohasać (zwłaszcza ten przyzwyczajony do aktywnego trybu życia) i topniejącymi funduszami. Postanawiają więc w trzy miesiące przejść pasmo Himalajów. Świetna podróż, piękne fotografie, góry i pies. Czego więcej potrzeba do szczęścia?
Leon również polubił tę książkę!

2. „Kobieta na krańcu świata” Martyny Wojciechowskiej.

     Tej serii chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Pamiętam, jak w każdą niedzielę siadałam przed telewizorem z ciepłą herbatą i śledziłam przygody Martyny. Wojciechowska przedstawia losy kobiet, które często zajmują drugi plan w społeczeństwie. Jej książki obfitują w dużą liczbę zdjęć i świetnych historii, za co bardzo je lubię.


3. „Byle dalej” Marty Owczarek i Bartka Skowrońskiego.

      W książkach podróżniczych bardzo lubię to, że są to opowieści zwykłych ludzi. Takich jak Ty i ja. Jednak w pewnej chwili następuje 'klik' i postanawiają spełnić swoje marzenia. Zwalniają się z pracy, sprzedają dom, samochód i wyruszają w nieznane. Nie wiem czy miałabym odwagę tak postąpić. Marta i Bartek zrobili to samo. Wyruszyli w podróż dookoła świata, przejechali 160 000 kilometrów i 24 państwa (m.in. Azję, Australię, Nową Zelandię czy Amerykę Południową).
Nie obyło się też bez przykrych niespodzianek (dwie złamane nogi), ale wydaje mi się, że było warto!

4.  „Gringo wśród dzikich plemion” Cejrowskiego.

     Tego Pana również przedstawiać nie trzeba. Lubię go za ironiczny humor, a jego książki bawią do łez. A także za to, że porusza kwestie, którzy inni zwyczajnie omijają.
P S Jakiś czas temu miałam okazję być na organizowanym we Wrocławiu stand-upie z jego udziałem, świetny facet (ma chyba setki koszul w hawajski wzór w szafie)!


5. „Poza horyzonty” Jaśka Meli.

     Jasiek Mela to chłopiec, który w dzieciństwie został porażony prądem i stracił lewe podudzie i prawie przedramię. Książka opowiada o jego zmaganiach, czarnych myślach, smutkach, ale też o radości ze zdobycia obu biegunów czy założeniu własnej fundacji Poza Horyzonty. Jaśka również spotkałam na żywo, a jego wykład był bardzo motywujący :)


5. „Adventure, Podróże życia i Adventure 2 ” National Geographic

     Są to relacje z podróży opisane w kilkunastu historiach z dodatkiem pięknych zdjęć. Relacje z podróży całkiem bliskich, jak i dalekich. Jeżeli szukacie motywacji i pomysłu na przygodę to koniecznie do nich zajrzyjcie!



    Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.
                                                                                                                                           - M. Twain

P S Dla tych, którzy się wciąż obawiają.
Często wydaje nam się, że podróże kosztują krocie, że sytuacja w świecie jest niebezpieczna, że akurat mi się nie uda, bo przecież jak można tak ryzykować. Warto jednak wyjść ze swojej strefy komfortu, odkrywać i zwiedzać. Pamiętajcie, podróże kształcą, zmieniają sposób myślenia. I to bardzo.

2 komentarze:

  1. Nie przepadam za Cejrowskim, ale po za tym książki wydają się ciekawe. Sama bardzo lubię podróże, chociaż nie często sięgam po lektury o tej tematyce :)
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jest czasami się oderwać od 'typowej' literatury, pooglądać ciekawe zdjęcia i pomarzyć :)

      Usuń